Przeskocz nawigację

W piątek wszystko wyglądało inaczej. Wzajemne nieprzyjemności, docinki, bezpardonowa, twarda walka polityczna.

Wszystko zmieniło się w sobotę. W sobotę o godzinie 8:56 Polska się zmieniła wraz z wypadkiem Samolotu. Emocje, których naród nie doświadczał od pięciu lat, o których sądzono, że nic już ich nie wywoła na taką skalę, zapłonęły na nowo. Polacy stali się jednością wobec bólu i smutku. Narodowe tragedie to najsilniej integrujący czynnik. Tak było już nie raz. W obliczu wojny zapominano o podziałach, w obliczu żałoby cichły polityczne spory.

Nie inaczej było w zeszły weekend. Przez pewien czas nawet wierzyłem, że coś może się zmienić, że tragiczne doświadczenie wprowadzi politykę i Polaków na nowe tory. Wierzyłem, że naród się zjednoczy, chociaż na czas żałoby ucichną wszelkie spory.

Wytrzymałem w tej wierze do wtorku. Do czasu, gdy ogłoszono, iż śp. Prezydent Lech Kaczyński wraz z Małżonką spoczną na Wawelu.

Wawelu – nekropolii największych z wielkich. Wawelu – największym symbolu polskiej państwowości, siedzibie królów od XI do końca XVI wieku. Miejscu, gdzie spoczywają szczątki Jagiellonów, wieszczów narodowych, marszałka Piłsudskiego.

Czy to miejsce dla Prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Nie mnie to oceniać. Na razie nikt z nas nie powinien tego posunięcia oceniać, jest zbyt wcześnie. Mimo moich osobistych odczuć nie dołączam do żadnych grup “Nie dla pochówku na Wawelu”, “ja też chcę być pochowany na Wawelu” (bo media utrzymują, że stanie się tak decyzją rodziny Zmarłego). Uważam to za skrajnie głupie. Uważacie, że cokolwiek zmienicie? Nie, nie zmienicie. Za to pozostawicie świadectwo, że nawet w czasie żałoby nie potraficie zapomnieć o sporach.

Panie Andrzeju Wajdo, napisał Pan, że sprawa pochówku może się przyczynić do jednego z największych rozłamów w historii dwudziestojednoletniej niepodległej Polski. Fakt, może się tak stać. Może się tak stać również dzięki Panu, dzięki Pana pochopnym słowom, które zmienią tyle samo, co słowa internetowych krzykaczy. Tyle że głos Pana, autorytetu nie tylko artystycznego, ale również moralnego, brzmi szczególnie głośno. I bardzo mi przykro, że brzmi jak fałszywa nuta podczas Requiem Mozarta.

Nie jest ważne, gdzie Prezydent Kaczyński zostanie pochowany. Ważne, że nie zmieni się nic, poza kadrowymi roszadami. Naród po raz kolejny nie zrozumiał lekcji, jaką daje im Historia.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.